Blog > Komentarze do wpisu
Definiujemy "retro".
Nic dodać, nic ująć - w istocie kwintesencja smaku retro (i nie chodzi tu o zawartość filiżanek (choć domyślamy się, że nie jest to "jakaś tam" herbata (jak ta na 4 litery zaczynając od "s" (uwielbiana przeze mnie z racji swojej ceny))), a uchwyconą formę i przekaz):

definicja retro

Nacieszmy się powyższym motywem i pomiedzmy sobie szczerze:
"Ach, było - minęło".

Nie ukrywajmy, że wspaniale byłoby, choć na chwilę, poczuć te czasy, w których obyczajowe fo pa nie nazywałoby się kolejną awangardą, gdzie zasady są z góry twardo ustalone, niżeli pozostawione woli własnej interpretacji. 
Tylko jak nam wytłumaczyć, że takie, jakże niewygodne i sztywne, praktyki moga być w gruncie rzeczy lepszymi?

Oczywistym jest, że melanż styli i bezpruderyjności to gwarancja braku inspiracji i samokreacji. Wszak jakże możemy zdobyć się na dobrą intencję podziwiając obrazek twórczy wiszący na ścianie kiczu? Należy nam zatem trzymać w ryzach wodze fantazji, umieszczać swoje myśli w klamrach jednej konwencji i formować coś niebanalnego na banalnie prostych zasadach. 
Sztuką jest bowiem zadziwić i zafrapować tematem przyjętym za wyczerpany, niż tym, ktory nigdy przedtem nie został zagospodarowany.

Za wygodnie nam tu, zbyt swawolnie, ale na co nam to mówić, skoro nawet uwielbieni yorkshiremen dali za wygraną :)

poniedziałek, 27 kwietnia 2009, garmil

Polecane wpisy

  • Cover'ujemy retro

    Dowód na to, że nawet najgorszy utwór może doczekać się świetnego coveru. Utrzymany w ciekawym klimacie (szczególnie podoba mi się nieudolność w postarzaniu kli

  • Spamujemy retro

    Każdy teraz potwierdzi, że dobry spam nie jest zły! :)